O mnie

Nie lubię mówić o sobie.

Jestem flecistką.

Wzrusza mnie piękno we wszystkich możliwych aspektach – nie tylko wizualne.

Dwanaście lat edukacji odbyłam w szkole muzycznej przy ulicy Gnilnej w Gdańsku i jestem niepraktykującym muzykiem ponieważ zbyt wiele innych, czasem ciekawszych dróg i możliwości pochłonęło moją uwagę. Może dlatego ciągle szukam choć kiedyś, świadomie wybrałam inną drogę.

Póżniej, w ramach podejmowania nowych wyzwań, skończyłam studia magisterskie na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Lubię stawiać sobie nowe zadania, poznawać, uczyć się, doświadczać, rozwijać się.

Moje Stare Miasto

Stare Miasto, a precyzyjniej – Główne Miasto, to moje miejsce od urodzenia, a właściwie o wiele dłużej dzięki pięknej historii rodziny (ale o tym kiedyś, w innym miejscu). Jest to miejsce wnikliwie obserwowane przez dziesięciolecia życia. Miejsce piękne, przepełnione wspaniałą i bogatą historią poznawaną dzięki opowiadaniom poprzednich pokoleń i książkom.

Ile jeszcze jest niezgłębionych historii przede mną? Kiedy tylko dotknę jakiegoś tematu, pojawiają się nowe tajemnice.

Dlaczego Paweł Beneke?

Tak było z Pawłem Beneke, o którym pierwszy raz usłyszałam jako mała dziewczynka. Tak też było z obrazem Sąd ostateczny Hansa Memlinga, który wyjątkowo przykuwał moją uwagę, gdy podczas spacerów z mamą wchodziłyśmy do Bazyliki Mariackiej i nie mogłam się na niego napatrzyć. Stałam jak zaczarowana i starałam się zrozumieć to, co widziałam.

Dla mnie postać Pawła Beneke, jak i wszystkie historie z nim związane są na tyle fascynujące, że stały się moją  Idee fix; siedzi więc sobie w mojej głowie jak ta natrętna myśl i od lat zabiega, żeby nie tylko dowiedzieć się o nim więcej ale i opowiedzieć to reszcie świata. Dlaczego? Ponieważ, niewielu o nim słyszało, a przecież to dzięki niemu możemy w Gdańsku podziwiać Sąd Ostateczny. Paweł Beneke jest częścią historii Gdańska i zasługuje na to, by się w niej znaleźć.

Jednak, nie tylko sam Paweł Beneke i jego czyny są warte zgłębienia. W miarę poznawania tajemnic jego życia odkryłam, że jego postać jest tylko pretekstem do poznania Gdańska tamtej epoki. Nadzwyczajnej epoki w całej historii miasta.

Mam nadzieję, że blog o Pawele Beneke pozwoli mi zaszczepić, chociaż w garstce Czytelników, ciekawość historii, kultury Gdańska i życia królewskiego kapra. Razem, będziemy tu odkrywać nie znane nam dotąd tajemnice.

Helena