Piractwo

Piraci ciepłych mórz

Źródło: www.modelezaglowców.pl
Zawód pirata jest stary jak świat

Piractwo można zdefiniować jako dziką, niepowstrzymalną żądzę osiągnięcia zysków za wszelką cenę; Piractwo to łupienie, napadanie, zdobywanie kosztowności, pieniędzy, drogocennej soli, egzotycznych przypraw, tkanin, ludzi. Nie mniej jednak, piractwo nie było czymś niestosownym. Morski rozbój (choć piraci, ostro atakowali również na lądzie) to zwykła praca, które nie przynosiła ujmy, a wręcz przeciwnie – sławę.

Kim byli piraci

Zdobywanie bogactwa i sławy za pomocą rozboju, to główny cel piratów bez względu na ich zróżnicowanie społeczne, narodowościowe, wyznanie i rasę. A różnili się bardzo. Jednak, dla nich była to zwykły fach. A może jednak więcej, niż zwykła praca? Piractwo, to rzemiosło wymagające sporo umiejętności: specjalistycznych w dziedzinie żeglarstw, szkutnictwa, wiedzy technicznej – powiedziałabym inżynierskiej wręcz precyzji, bo aby móc osiągać cele – ich statki musiały być lepsze od tych, które zamierzali atakować. 

Załogi pirackie musiały być zdyscyplinowane – mimo, że ze swej natury piraci powinni charakteryzować się raczej brakiem okiełznania; jednak natura zdobywców musiała dać się podporządkować, dla możliwości osiągania celów całej grupy. 

W śród piratów byli również wybitni ludzi – jednostki światłe, nawet wykształcone, tacy, najczęściej znajdowali się na stanowisku dowódcy. Bywali też arcypiraci, którzy dowodzili nie tylko pojedynczymi jednostkami, ale całymi grupami, można by rzec – flotami. 

Nawet zwykli wioślarze, wcale nie byli tacy zwykli; musieli bowiem być jednocześnie  walecznymi i silnymi wojownikami. Oprócz tego, piraci musieli znać tajniki żeglowania po nieznanych rejonach, a do tego konieczna była orientacja w przestrzeni wypełnionej jedynie wodą, bez dodatkowych punktów orientacyjnych, no może z wyjątkiem słońca. Trzeba tez było posiadać, chyba bardziej instynktowne, niż świadome wyczucie pogody. Piraci, to ludzie drapieżniki bez najmniejszych skrupułów, choć pewnie bywało, że niektórym grała w duszy po prostu przygoda, czy chęć poznania nieznanego. 

www.histmag.org
Źródło: https://histmag.org

Pewnie w tych pirackich hordach byli nawet romantycy, a z całą pewnością, można znaleźć wśród nich, honorowych patriotów i bohaterów. Na pewno byli też zwykli bandycie, zwyrodnialcy, przemytnicy i niegodziwcy, (wyśledzę ich i doniosę tu). Choć cały czas trzeba pamiętać, że pirackie czyny nie był traktowane jak przestępstwo, tylko zwykły fach nagradzany podziwem i łupami. 

Komu z nas, choć czasem, nie gra w duszy żeglowanie po bezkresnych, lazurowych wodach, odkrywanie bezludnych wysp, tajemniczych grot i jaskiń, podziwianie sielskich zatok i nocnego kołysania pod gwieździstym niebem. (Dla mnie super, ale pod warunkiem, że cały czas tylko tak właśnie będzie. Żadnych sztormów, a nawet zbyt wysokich fal. No i żadnego piractwa oczywiście).

Piractwo stare jak świat
Źródło: www.archiwum.rp.pl/

Około 5.000 lat przed Chrystusem, kwitnące cywilizacje Egiptu, Mezopotamia, Grecji, Persji, Rzymu, ruchliwe szlaki Morza Śródziemnego, Morze Czerwone, Morze Arabskie, Ocean Indyjski – statki faraonów, kwitnący handel z Indiami – dawały piratom robotę. Dlatego, brzegi dzisiejszego Omanu, nazywano Wybrzeżem Rozbójniczym. 

Ukrywali się w  zaroślach, w odpowiednim momencie spychali ofiarę na mieliznę i  atakowali ostrzałem z łuków. Podchodzili i podejmowali walki na włócznie i miecze, a po bitwie, zliczali, ułożone na stos obcięte dłonie wrogów.

Król Minos, około 1350 r. p.n.e. próbował wytępić piratów z Krety, którą sobie zaanektowali na bazę wypadową. Wyspa posiadała doskonałe warunki ukształtowania terenu i geograficzne, sprzyjające ukrywaniu się; no i ta doskonała widoczność szlaków!

Grecja
Ateńscy wioślarze, kreteńscy piraci i początki rzymskiej floty
Źródło: https://www.portalmorski.pl/inne/42483-atenscy-wioslarze-kretenscy-piraci-i-poczatki-rzymskiej-floty

W roku 477 p.n.e., pod przewodnictwem Aten, powstał Związek Morski, którego celem było zaprowadzenie porządku za pomocą regularnych kontroli wód przybrzeżnych Grecji.

Nieco później, w III w. p.n.e. wprowadzono „Lex Rhodia” – „Prawo Rodyjskie”, określające zasady prawa ochrony handlu przed rozbojem. Pojawiło się też zjawisko wynajmowania flot pirackich do ochraniania transportu przed piratami. Zaczął się więc krystalizować podział na piratów – najemników, tych bardziej ucywilizowanych i gotowych współpracować oraz tych, którym bardziej odpowiadała ich własna dzikość i brak jakiegokolwiek podporządkowania się komukolwiek. 

wschodnia część basenu Morza Śródziemnego około 1200 roku p.n.e. Źródło: www.wiz.pl

Wprowadzono prawo zemsty za krzywdy, w Rzymie określane pózniej mianem wendetty, a w śród Słowian – wróżda. Prawo zemsty było przyznawane przez władców, dla całej pokrzywdzonej rodziny; w zemście mogli ścigać i zabijać, więc poniekąd sami stawali się piratami; spirala zła się nakręcała, a następstwa zdarzeń były oczywiste.

Stolica świata – Rzym
Źródło: http://www.magnum-x.pl/artykul/republika-rzymska-w-walce-z-piratami

Magazyny portu w Ostii, wypełnione były zborzem, winem, oliwą, tkaninami, wełną, pergaminem, przyprawami, papirusem, kością słoniową i innymi wszelakimi dobrami. Szlaki i porty notorycznie były napadane przez piratów, którzy również wdzierali się do Rzymu, gdzie z głównej arterii miasta – Via Appia, dokonywali porwań ludzi. Uchwalono więc „Prawo o piractwie”, nakazujące zamknięcie wszystkich portów we wschodniej części Morza Śródziemnego. 

Źródło: www.imperiumromanum.edu.pl

Wprowadzonem przeciw piractwu restrykcje, nie ustrzegły samego Juliusza Cezara przed porwaniem, w 74 r. p.n.e., który był przez nich przetrzymywany przez rok i uwolniony dopiero po opłaceniu okupu.  Zostali  co prawda, ukrzyżowani później, jednak problemy się nie skończyły. 

Cesarstwo Rzymskie posiadało olbrzymią armię i flotę, lecz pirackie zgraje nie przestawały być zagrożeniem. Pirackie twierdze znajdowały się na Ilirii, Krecie, Balearach, Cylicji, Kragos. Posiadali flotę 1500-2000 okrętów, które budowali im porywani rzemieślnicy. 

Kapitulacja Wercyngetoryksa, pędzla Lionel-Nol Royera
Kapitulacja Wercyngetoryksa, pędzla Lionl-Nol Royera Źródło: www.historia.org

W 68 r. p.n.e., Pompejusz Wielki, wdrożył nową taktykę walki. Dokonał podziału Morza Śródziemnego na sektory, co miało ułatwić wyplenianie piractwa.

Źródło: https://modelezaglowcow.wordpres

W końcu pojawiły się efekty. Rzymianie przejęli pirackie okręty i 120  fortów; podbito Kretę, piratów  ukrzyżowano, zaś poddających się – wcielono do armii rzymskiej.  Granice Cesarstw były bezpieczne, na szlaki wrócił spokój, a piraci przenieśli się w inne rejony.

Źródło: Perzyński M. “Zawód pirat”.

Możliwość komentowania Piraci ciepłych mórz została wyłączona
%d bloggers like this: