Obraz

Hans Memling „Sąd ostateczny”

kaper z Gdańska - co o nim wiemy?

Średniowieczne obrazy o tematyce biblijnej, były umieszczane w widocznych miejscach świątyń, w ratuszach, w szpitalach, aby przypominać ludziom o ocenie ich moralności i życiowych czynów w dniu sądu ostatecznego. 

Takie malarskie moralitety, tworzone na podstawie tekstów biblijnych Starego i Nowego testamentu, a przede wszystkim – Apokalipsy św. Jana,  miały  budzić lęk i skłaniać do refleksji. Takie też było niderlandzkie malarstwo tego okresu – wypełnione detalami przekazującymi złożone treści.

„Sąd ostateczny”

Dzieło Hansa Memlinga „Sąd ostateczny”, przedstawia wizję sądu ostatecznego opisanego w Apokalipsie św. Jana, jest namalowane na dębowym drewnie, w mieszanej technice temperowo-olejnej, prawdopodobnie w okresie między 1467 a 1471 rokiem. Ma ponad dwa metry wysokości i jest w formie tryptyku – co oznacza, że składa się z trzech części, z których dwoma, bocznymi skrzydłami można zamknąć część środkową.

sąd ostateczny

Centralnym punktem obrazu “Sąd Ostateczny” jest złota tarcza z rozchodzącymi się kręgami, symbolizująca bezmierną boską przestrzeń, będąca jednocześnie tłem dla najważniejszej postaci – Chrystusa.

Chrystus jest ukazany jako najwyższy sędzia, okryty czerwoną szatą zasiada na tęczy, jego stopy opierają się na złotej kuli, a dłoń jest uniesiona w geście błogosławieństwa.

W każdym z tych szczegółów odnajdujemy symbolikę; i tak czerwone okrycie, jest wyróżnikiem władzy królewskiej i jednocześnie oznacza męczeńską krew; na obu dłoniach Chrystusa widoczne są ślady ukrzyżowania; tęcza ukazuje podział świata: powyżej – boski i poniżej – ludzki, jednocześnie jest symbolem przymierza Boga z ludźmi. 

Złota sfera pod stopami Chrystusa symbolizuje świat; można w niej dostrzec, odbijające się jak w lustrze, ludzkie postacie.

Po obu stronach głowy Chrystusa znajdują się: biała lilia – znak zwiastowania, miłosierdzia i łaski,  i rozpalony miecz identyfikujący zło, potępienie i sprawiedliwość; zestawienie lilii i miecza symbolizuje podział na dobro i zło, zbawionych i potępionych. Tuż obok, unoszą się aniołowie z koroną cierniową, włócznią, kolumną przy której Chrystus został ubiczowany i krzyżem jako atrybutami męki Pańskiej.           

W otoczeniu Chrystusa zasiada również dwunastu apostołów, jego Matka oraz Jan Chrzciciel, proszący Boga o łaskę dla sądzonych ludzi. Poniżej tęczy widać aniołów dmących w trąby Apokalipsy.

Drugą dominującą postacią jest św. Archanioł Michał w aksamitnym, florenckim płaszczu i złotej zbroi, w której odbijają się sceny niewidoczne na obrazie. Postać trzyma w dłoni krzyż, a przy użyciu wagi, dokonuje rozdzielenia dusz: cięższych – błogosławionych i lżejszych – potępionych.  Scena wygląda jak pole bitwy o dusze, między aniołami i diabłami. 

Skrzydła archanioła mienią się pawimi okami symbolizującymi wieczność, ale w innym miejscu obrazu, pojawiają się również na diabelskim ogonie. Jest to nawiązaniem do wysokiej pozycji szatana przed upadkiem i strąceniem go przez Boga do piekła za grzech pychy i nieposłuszeństwo.

Prawe skrzydło obrazu – wejście do bram raju

Tuż przed wejściem, widać jak aniołowie odziewają wchodzących w szaty, co obrazuje przypowieść o szacie godowej, która jest warunkiem dopuszczenia duszy do uczty w raju. 

Źródło: Muzem Narodowe w Gdańsku

Na szczycie bramy do Raju, znajdują się balkony, gdzie graja i śpiewają aniołowie. Niezwykle precyzyjnie zostały namalowane anielskie instrument, nawiązujące do idei chwalenia Boga.

Bezpośrednio nad wejściem, widać zasiadającego na tronie ukoronowanego Stwórcę, u którego stóp leży Baranek Boży; wokół znajdują się wizerunki czterech ewangelistów, a na kolumnach wejścia są postacie dwudziestu czterech apokaliptycznych starców. 

Powyżej wizerunku Boga, znajduje się medalion obrazujący stworzenie Ewy, nawiązujące do grzechu pierworodnego, będącego przyczyną dramatów sądu ostatecznego.

W tej części obrazu odnajdujemy również elementy natury, symbolizujące cnoty: pomarańczowe lilie – czystą miłość, stokrotki – skromność, fiołki – pokorę. Na samym dole, między kamieniami, można też wypatrzeć leżące klejnoty, które symbolizują bogactwo, wielkość Boga i duchową wartość królestwa niebieskiego.

Lewe skrzydło obrazu – chaos i cierpienie
Źródło: Muzem Narodowe w Gdańsku

Zatrzymując się przy obrazie dłuższą chwilę, można dojść do wniosku, że niby widzisz, ale nie wszystko, że niby wiesz, ale przecież nie do końca… …wstrzymać oddech… coś sobie uświadomić… coś zrozumieć. 

Może tak było z Pawłem Beneke? Gdy, pośród wielu, zdobytych precjozów, znalazł i ten obraz, to po głębszej jego kontemplacji, w końcu podjął decyzję, że należy przekazać go kościołowi.

Może chciał, aby dla wszystkich oglądających obraz był swoistym Memento Mori  i przypomnieniem o dniu sądu ostatecznego, gdy przyjdzie czas na wagę, lilię i miecz.            

Możliwość komentowania Hans Memling „Sąd ostateczny” została wyłączona
%d bloggers like this: